• Wpisów:201
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:06
  • Licznik odwiedzin:6 010 / 1679 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
- Żartujesz ? – krzyknęła .
Wychodziłyśmy właśnie ze szkoły a ja kończyłam jej opowiadać co się zdarzyło przez te dwa dni znajomości z Adamem . Pominęłam oczywiście to ,że popłakałam się jak ostatnia idiotka kiedy grał na fortepianie taty .
- A czemu miałabym to robić ?- zapytałam . Otuliłam się szczelniej szalikiem , bo zaczął wiać silny wiatr .
- Nie wiem , nie poznaje cię , po tym co od ciebie usłyszałam , wychodzi na to ,że strąciłaś nad sobą panowanie – stwierdziła .
- Ja straciłam nad sobą panowanie ? – teraz to ja podniosłam głos .
Mijająca nas grupa dziewczyn spojrzała na nas ciekawie .
Daria pokazała im język , szybko się odwróciły i poszły w swoja stronę .
- Tak – uśmiechnęła się do siebie zadowolona ,ze wystraszyła dziewczyny . – nie używasz słów takich jak cholera …- z każdym kolejnym przekleństwem krzywiłam się z niesmakiem . – A już tym bardziej pieprz się – dokończyła .
- To nie przekleństwo- powiedziała
Uniosła brwi .
- A niby co ? – spojrzała na mnie z przebiegłym uśmiechem .
- Czynność – uzupełniłam
- Oho to ty już takie rzeczy z nim w myślach robisz . – zaśmiała się .
Poczułam napływające do twarzy gorąco .
- Rumienisz się – stwierdziła
- Wcale nie , to od zimna – dotknęłam policzków jakby to pomogłoby mi odwrócicie jej uwagę od moich żenujących reakcji .
– Ten chłopaka na ciebie działa . – wyszczerzyła zęby w uśmiechu .
Przewróciłam oczami .
Oczywiście ,że na nie działał . Jak płachta na byka .
Chciałam cos powiedzieć ,ale słowa stały mi w gardle .
Przed brama szkolna stał czarny samochód a o jego maskę , z założonymi ramionami opierał się Adam .
Daria zobaczyła moje spojrzenie i powędrowała oczami w tamta stronę .
- To on ? – spytała i spojrzała ma mnie – No co ja się głupio pytam . Oczywiście ,że on , szkoda ,ze nie widzisz swojej miny .
Zamrugałam szybko i spojrzałam na nią gniewnie .
Podniosła ręce w obronnym geście .
- Nic nie mowie . Rozumiem cie gdybym była na twoim miejscu tez by na mnie działał .- znowu spojrzała na Adama – Cholera on już na mnie działa . – pisnęła . – Ale mamy swoja zasadę ,że nie odbieramy sobie chłopaka i ci tego nie zrobię – obiecała
Jakby mnie to obchodziło .
- On nie jest moim chłopakiem – powiedziałam i nie czekając na jej odpowiedz, zbiegłam ze schodów i ruszyłam w stronę chłopaka .
Gdy mnie zobaczył , wyprostował się i uśmiechnął . Poczułam jak moje serce zaczyna walić w piersi . Miałam ogromną ochotę przywiać sobie i jemu . Sobie za to ,że tak na niego reaguję , chociaż wiem ,że to skończony debil . Jemu za to ,ze wywołuje we mnie te reakcje .
- Co tu robisz ? zapytała i stanęłam przed nim .
- Cześć ptaszyno – przywitał się jakby nie usłyszał mojego ostrego tonu .
- Ptaszyno ? – usłyszałam Darie , która stanęła koło mnie .
Adam spojrzała na nią przelotnie a potem znowu skupił swoje spojrzenie na mnie . Miał wkoło szyi przewieszony zielony szalik , który podkreślał kolor jego oczu . Wydawały się być jeszcze bardziej zielone niż w rzeczywistości było . Jakby cała zieleń , schowana teraz pod warstwa śniegu , schowała się w jego oczach .
- Twoja mama kazała mi po ciebie przyjechać , podobno masz zaraz zajęcia ze wspinaczki – powiedział ignorując Darię .
- Mam ,ale co ty masz do tego ? – zaczynałam być nieźle wkurzona na mamę ,ze planuje cos za moimi plecami .
- Mam do tego to ,że mam cie tam zawieść , zaczekać aż skończysz zajęcia a potem zabrać do domu . – wyjaśnił .
- Ale jak to ?- jęknęłam
Przecież to niemożliwe ,że kolejny dzień będę skazana na tego dupka . Czym ja sobie zasłużyłam na taka kare – pomyślałam .
- Twoja mam nie wróci dzisiaj do domu , ma jakąś delegacje i nie będzie mogła cie odebrać z zajęć . Poprosiła mnie żebym ja to zrobił .
Zadrżałam na sama myśl o tym ,że znowu mam gdzieś jechać z Adamem .
Zmarszczył brwi .
- gdzie masz czapkę ?- zapytał nieoczekiwanie .
Byłam tak zdziwiona jego pytanie ,że na początku myślałam ,że mi się przesłyszała ,ale potem on wyjął z kieszeni kurtki czarna czapkę i nie zważając na moje protesty założył mi ja na głowę . Kiedy to robił musnął palcami mojego policzka , który od razu zapłonął .
Ogarnij się dziewczyno – upomniałam sama siebie .
Czapka była na mnie za duża spadała mi na oczy . Wsunęłam ja na czoło .
- Jesteś taka ptaszyna ,ze nawet ubrania z ciebie spadają – zaśmiał się .
- Albo ty jesteś taki wielki – odcięłam się .
Usłyszałam chrząknięcie i odwróciłam się do Darii . Całkiem zapomniałam ,ze tu jest i teraz zrobiło mi się strasznie głupio ,że nawet jej nie przedstawiłam .
Uśmiechnęłam się do niej przepraszająco
- Adam poznaj moja najlepsza przyjaciółkę Darie – powiedziałam .
Adam spojrzał na nią i po chwili podał jej rękę .
- Adam – przedstawił się
- Daria .
- Alicja musimy już jechać , zajęcia zaczną się za – przerwał i spojrzał na drogi zegarek na reku – piętnaście minut – dokończył .
Nie wiedziałam skąd on wie kiedy zaczynają się miej zajęcia ,ale miał racje powinnam tam byćjuż od dziesięciu minut żeby muc się przebrać i przygotować a zamiast tego stała tu i rozmawiałam z Adamem – nawet nie wiem o czym .
- Tak .
- Dobra to ja lecę – odezwała się Daria – zadzwonię wieczorem – puściła do mnie oczko .
Adam otworzył mi drzwi samochodu . A gdy wsiadłam zatrzasnął drzwi i sam wsiadł na miejscu kierowcy .
- Musisz jechać – zaczęłam chcąc mu wytłumaczyć jak dojechać do budynku gdzie miałam mięć zajęcia .
- Wiem jak tam dojechać – przerwał mi – w schowku masz ciepłe bułeczki i termos z kawa . Napij się na pewno zmarzłaś – powiedział czym po raz drugi tego dnia totalnie mnie zaskoczył .
Spojrzałam na niego . Był skupiony na drodze , wiec nie mógł dostrzec mojego spojrzenia .
Znałam go dwa dni a już teraz wiedziała ,ze chłopak siedzący obok mnie ma dwie twarze a ja chciałam się dowiedzieć , która jest ta prawdziwą .
  • awatar Nieczytelna d-.-b: Masz talent, który musisz wykorzystać w przyszłości :) Mam nadzieję, że będziesz mieć taką szansę. Ja sama o takiej marzę :)
  • awatar Gość: Wow!Fajne opowiadanie,a jakie ciekawe :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
iedy upuści się na podłogę szklankę lub talerz, roztrzaskuje się on z głośnym hukiem. Kiedy ktoś wybija szybę, tłucze szkiełko w ramce fotografii, albo łamie nogę stołu, wszystko to generuje jakiś dźwięk. Złamane serce rozpada się na tysiąc kawałków w kompletnej ciszy. Zdawałoby się, że skoro jest tak bardzo ważne, powinno wydawać najgłośniejszy dziwię na świecie, coś w rodzaju gongu lub uderzenia dzwonu. Ono jednak milczy i czasem człowiek niemal zaczyna marzyć o tym, żeby wydało jakiś odgłos, który odwróciłby uwagę od bólu. Jeżeli zranione serce wydaje jakikolwiek odgłos, pozostaje on zamknięty w jego wnętrzu. Krzyczy i płacze, ale nikt poza Tobą go nie słyszy. Wyje tak głośno, że dzwoni Ci w uszach i pęka Ci głowa, ryczy niczym niedźwiedzica, której odebrano małe. Takie właśnie jest zranione serce – niczym oszalała z rozpaczy, przerażona wielka bestia, wyjąca z bólu w więzieniu swoich własnych emocji. Tak to już jest z miłością – nikt nie może się przed nią uchronić. Zranione serce boli niczym świeża rana, którą ktoś polał morską wodą, ale złamane milknie. To tylko Ty krzyczysz w duszy, ale nikt Cię nie słyszy.
 

 
“ Szukasz kogoś, kto zawiąże ci oczy opaską i zaprowadzi na plażę byś mogła poczuć piasek pod stopami, kogoś kto obudzi się o świcie, bo nie mógł się doczekać aby z tobą porozmawiać. ”
 

 
“Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za 'dobrze wykonaną robotę'. Jest przyznawana dla blogerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań.”

Nominowała mnie : http://mojswiaaaat.pinger.pl/
Pytania :
1Masz jakąś dziwną osobę w swojej klasie (jeśli tak opisz)?
Mam jest to bardzo dziwna osoba , dziewczyna , która cały czas wymyśla niestworzone historie , chociaż i tak wszyscy wiedzą , że nic o czym opowiada nigdy się nie zdarzyło , przynajmniej nie z nią w głównej roli .
2. Jaka jest twoja ulubiona muzyka ?
Nie mam ulubionego gatunku muzyki , słucham wszystkiego co wpadnie mi w ucho .
3. Cz lubisz myszy ?
Absolutnie nie ! 
4. Jaka jest twoja ulubiona bajka z dzieciństwa ?
„Mój brat niedźwiedź „ mogłam ją oglądać codziennie .
5. Jaki jest najlepszy blog według cb (nie musi być z pingera)
www.martapisze.pl
6. najdziwniejsze zjawisko jakie zobaczyłeś/aś
Nie wiem czy to zjawisko , ale w każdym razie , najdziwniejsza była meduza – polska oczywiście , w dotyku .
7. Lubicz czytać (co?)?
Uwielbiam , czytam wszystko co mi wpadnie w ręce … no może oprócz podręczników szkolnych .

8. Jakie jest twoje hobby (latanie na miotle, skakanie itp.)?
Rysowanie .
9. ulubione zwierze.
Kot
10. Twoja najukochańsza przyjaciółka
Magdalenka .
11. Na co patrzysz gdy poznajesz dziewczynę/chłopaka ?
Na jego oczy  zielone są prześliczne .
A to moje pytania :
1.Twoja ulubiona potrawa ?.
2.Co byś zrobił /ła gdybyś się nie bał/ła ?
3. Twoja ulubiona piosenka ?.
4. Film , który możesz oglądać bez przerwy ?
5.Ulubiona pora roku ?
6. Jakiego warzywa nie lubisz ?
7. Twoje zainteresowania ?
8. Ulubione słowo , którego często używasz ?
9.Twój ulubiony kolor .
10.Rzecz , z którą nigdy się nie rozstajesz ?
11.Które święta bardziej lubisz , Boże Narodzenie czy Wielkanoc ?

Nominowałam :
1. http://takajestempoprostu.pinger.pl/
2. http://niezwyczajniie.pinger.pl/
3. http://niepowtarzalnas.pinger.pl/
4. http://jesttakciezko.pinger.pl/
5. http://depressed_girl.pinger.pl/
6. http://izuuaal.pinger.pl/
7. http://lighter.pinger.pl/
8. http://wineasy.pinger.pl/
9. http://oczekoladowarozkoszo.pinger.pl/
10. http://more_love.pinger.pl/
11. http://motywacyjnie92.pinger.pl/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pamiętasz naszą pierwszą randkę?
Migdały, grzane wino,
moją kiepską gadkę,
pamiętasz to?
Nasze pierwsze pocałunki
przed przystankiem
Kiedy żal nam było nawet paru minut bez dotyku naszych rąk...
 

 
Lubię myśleć o niczym, a myślę o tym tylko przy tobie. Co mi to daje? Czuję, że jestem tam, gdzie powinnam być i nie chcę się ruszać, tylko patrzeć w twoje niebieskie oczy.
 

 
Byłaś dla mnie wszystkim,
co się w życiu liczy,
teraz gdy po wszystkim,
wszystko jest już niczym.
 

 

Obudziło mnie głośne miauczenia kota , siedzącego przy mojej głowie na poduszkach . Podniosłam rękę , nie otwierając oczu i delikatnie pacnęłam zwierzaka w głowę . Mruknął zadowolony , domagając się pieszczoty . Uchyliłam jedna powiekę i spojrzałam na niego , posyłając mu złowrogie spojrzenie o ile to w ogóle możliwe kiedy leżę na łóżku na pół nie przytomna po kolejnej nieprzespanej nocy . Kot oczywiście nie zauważył mojego spojrzenia i zamiast zeskoczyć z łóżka, podszedł jeszcze bliżej i dotknął jedna łapa mojego nosa . Przyciągnęłam go do siebie i wciągnęłam pod kołdrę .
Spojrzałam na zegarek i zerwałam się z łóżka. Byłam spóźniona i to bardzo . Półgodziny , na pierwszą lekcje i tak nie zdążę , zresztą teraz nawet bym nie chciała . Pierwsze zajęcia mamy z panią Ogryzek . Oczywiście w rzeczywistości ma inne nazwisko ,ale wszyscy już o nim zapomnieli . Jej przezwisko przyjęło się po kilku dniach pracy w naszej szkole . A wzięło się stąd , że co lekcje je jabłko i obgryza je do samego końca , nie zostawia nawet pestek .
Wyciągnęłam z szafy wełniany sweterek z rysunkiem łosia na środku i czarne legginsy .Już ubrana poszłam do łazienki i zaczesałam długie blond włosy do tyłu żeby nabrały większej objętości . Spojrzałam w lustro i skrzywiłam się . Nie to ,że nie lubiłam siebie , wręcz przeciwnie uważałam się za ładna dziewczynę . Szczególnie lubiłam swoje niebieskie duże oczy , które miałam po tacie . Ale było coś co zawsze wytrącało mnie z równowagi .
Moje piegi .
Były wszędzie . Na nosie , czole , policzkach i podbródku . Nie były jednak rude czy brązowe . Były złote – jak to mówiła zawsze moja najlepsza przyjaciółka Daria . Dla mnie jednak były żółte i niczym , nie mogłam ich zatuszować . Im bardziej chciałam je ukryć tym bardziej stawały się widoczne . Zrezygnowałam z dziś z makijażu i pomalowałam tylko usta pomadką .
Wróciłam do pokoju i zebrałam do brązowej teczki potrzebne na dziś książki . Zeszłam na dół i skierowałam się do kuchni . W domu było cicho . Mama pojechała do pracy dwie godziny temu i dobrze , przynajmniej nie zrobi awantury ,że zaspałam . Nie dowie się o dzisiejszym spóźnieniu , nie było takiej potrzeby . Gdy wychowawczyni zapyta się co się stało , powiem tak jak zawsze ,że zasnęłam przed książkami i zaspałam , ,że jest mi bardzo przykro i bardzo proszę nie niepokoić mojej mamy , jest bardzo zajęta i nie chce dokładać jej kłopotu .
Taka gadka zawsze działała i mama nigdy nie dowiedziała się o moich wagarach czy spóźnieniach . Byłam jedna z najlepszych uczennic w szkole , zawsze pomocna i uczynna , nie sprawiałam kłopotów , więc nauczyciele nie uwierzyli by gdyby ktoś powiedział , że zaspałam ponieważ wróciłam do domu po trzeciej w nocy po imprezie – co się często zdarzało ,ale z łatwością przyjmą do wiadomości to ,że biedna Alicja ślęczała do późna w nocy nad książkami i nie miała siły wstać o wczesnej godzinie .
Wyszłam z domu i ruszyłam na przystanek . Do szkoły dotarłam w niecałe piętnaście minut . Gdy weszłam na korytarz , zadzwonił dzwonek a fala uczniów wypłynęła na korytarz . Daria od razu mnie zobaczyła tak samo jak i ja ją . Byłyśmy do siebie tak przyzwyczajone ,że nawet w takim tłumie mogłyśmy się bez trudu odnaleźć – zupełnie jakbyśmy się wyczuwały . Podbiegła i stanęła przede mną z rękoma opartymi na biodrach .
- Jak mogłaś mnie sama zostawić na pastwę historii ? – powiedziała
Była wyższa ode mnie , musiałam się nachylić by ją usłyszeć .
- Zaspałam
Podniosła jedna brew do góry .
- Imprezka beze mnie ? – zapytała udając oburzenie .
- Oczywiście ,że nie bez ciebie nigdzie się nie ruszam . Zapomniałaś ?- obielam ja w pasie , zrobiła to samo i tak przytulone ruszyłyśmy przez korytarz .
- Widziałam cie wczoraj z jakimś mega przystojnym chłopakiem , kto to , jak ma na imię , skąd go znasz i jakim cudem ja o nim nie wiem ? – zasypała mnie pytaniami .
Na samo wspomnienie Adama zrzedła mi mina i nie uszło to uwadze Darii .
-Uchu , ktoś ci zalazł za skórę – stwierdziła – Dobra ,ale o tym później , najpierw odpowiedz na moje pytania .
- Muszę ? – jęknęłam – On nie jest nawet wart jednego słowa – dodałam .
Tak ?- odezwał się glos w mojej głowę – jeśli nie jest wart jednego słowa to czemu ciągle o nim myślisz ? – zapytał kpiąco .
Zagryzłam wargę , bo to co usłyszałam było najszczerszą prawdą .
- Musisz , nawet jeśli nie jest wart naszej uwagi , ale byłaś z nim wczoraj , nie wiem gdzie ,ale później podwiózł cie do domu , wiec coś musi być na rzeczy . – gadała jak nakręcona .
- Ma na imię Adam , nie wiem ile ma lat – zmarszczyłam brwi gdy to sobie uświadomiłam . Nie wyglądał na więcej niż dwadzieścia , ale miał prawo jazdy więc musiał mieć więcej niż osiemnaście . Ciekawe czy chodził jeszcze do szkoły czy zaczął już studia , o ile miał zamiar zaczynać .
- Halo – Daria pomachała mi ręką przed oczami .
Zamrugałam szybko i spojrzałam na nią .
- Zawiesiłaś się – oznajmiła – myślałaś o nim wiec jest wart więcej niż jedno słowa , bo jest wart twoich myśli . – mówiła dalej z przebiegłym uśmiechem .
Gdy się tak uśmiechała , zawsze przypominała mi lisa . Ze swoimi rudymi włosami i brązowymi oczami .
Tak zdecydowanie lis .
- Wcale o nim nie myślałam – powiedziałam szybko na co uśmiechnęła się jeszcze szerzej .
- Zaprzeczasz , to oznaka poczucia winy. Na sto procent o nim myślisz . Oho i jeszcze się rumienisz ! – krzyknęła , aż kilka osób się na nas obejrzało .
Posłałam jej wrogie spojrzenie , ale nie zrobiło to na niej wrażenie .
- Może ty idź na psychologie Sherlocku – mruknęłam .
- Hym.. to nie jest taki zły pomysł - zamyśliła się jakby już budowała sobie swój gabinet psychologiczny i przyjmowała pacjentów . Zamrugała szybko i skupiła swój wzrok z powrotem na mnie . – Ty mnie tu nie zagaduj i nie próbuj odwrócić mojej uwagi – pogroziła mi palcem .
Przewróciłam oczami . Jakby to w ogóle było możliwe . Jej nie da się rozproszyć nawet nowymi butami , które wyprost uwielbiała . Gdy na czymś skupiła myśli , nie da się odwrócić jej uwagi .
Niczym .
- Gadaj mi o nim wszystko co wiesz . Jak na spowiedzi . – rozkazała .
Otworzyłam usta by zacząć ,ale na naszymi głowami zadzwonił dzwonek, oznajmiając koniec przerwy .
Wzruszyłam ramionami , zadowolona , że tym razem mi się udało . Zmrużyła oczy .
- Nie myśl , że ci to datuje , wyciągnę z ciebie wszystko co wiesz – pogroziła .
-Wiem – powiedziałam z uśmiechem – ale teraz chodź już na lekcje . – pociągnęłam ja za rękę i ruszyłyśmy do klasy .
  • awatar Gość: Fauny ale szkoda,że taki krótki ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›