• Wpisów: 201
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 20:06
  • Licznik odwiedzin: 5 833 / 1614 dni
 
birdy17
 
Dziewczyna z marzeniami ♥: Rozdział dziewiąty .
Siedzieliśmy przy dużym stole z ciemnego drewna . Ja po jednej stronie , on po drugiej .
Kiedy nie patrzył przyglądałam  mu się ukradkiem . Był bardzo przystojny i po jego pewnych ruchach i mowie ciała , widać ,że wie jaki jest przystojny i jak działa na dziewczyny .
- Jestem aż taki interesujący ,że mi się tak przyglądasz ?- zaśmiał się nagle i podniósł głowę , przyłapując mnie na obserwowaniu go. Poczułam jak zdradliwy rumieniec wpełzł mi na policzki . Spuściłam głowę i zajęłam się jedzeniem .
Gotował tez dobrze , chociaż spaghetti nie jest specjalnie pracochłonnym daniem , to w całym swoim życiu nie jadłam lepszego .
- Dobrze gotujesz – powiedziałam , próbując odwrócić jego uwagę od pytania jakie  mi zadał .
- Dziękuję . Nie zmieniaj tematu – odparł z łobuzerskim uśmiechem . Odłożył widelec na pusty już talerz i oparł łokcie na stole . Nachylił się i spojrzał na mnie przenikliwie .
- Podobam ci się ? – zapytał
Jeszcze więcej ciepła oblało moja twarz . Zagryzłam wargę i odgarnęłam włosy z twarzy .
- Nie takie było pytanie – wykrztusiłam starając się nie unikać jego wzroku . Gdzieś czytałam ,że kiedy człowiek unika patrzenia w oczy drugiemu w oczy to znaczy ,ze kłamie . A ja nie chciałam żeby widział , że kłamie . Nie chce nawet kłamać , a już na pewno nie w tej sprawie . I za samo to ,ze kłamie mam ochotę sobie dokopać .
- Dokładnie takie , tylko teraz je trochę uprościłem . Odpowiedz – rozkazał .
- Nie mam ochoty ?
- A na co masz ochotę ? – spytał , wyprostował się i oparł o krzesło , zakładając ręce za kark .
- O czy my właściwe rozmawiamy , bo się pogubiłam . ?
- O tym ,że masz na mnie ochotę – stwierdził spokojnie .
Az się zachłysnęłam , na co on roześmiał się cicho pod nosem . Nie wiem nawet czy to był śmiech czy prychnięcie .
-Lepiej się weźmy za zmywanie – wstałam szybko i zebrałam naczynia ze stołu .
Teraz zaśmiał się głośno .
- Nie unikniesz tego tematu , ptaszyno . – powiedział ,ale tez wstał od stołu i poszedł za mną do kuchni .
Stanęłam przy zlewie i rzuciłam w Adama niebieska ścierka .
- ja  zmywam ty wycierasz – uściśliłam i odkręciłam kran .
- Tak jest szefowo – zasalutował . Przysunął się bliżej mnie . Jak dla mnie trochę za blisko . Stykaliśmy  się ramionami . Gdy się pochylił poczułam  jego zapach a serce zaczęło mi szybciej bić . Odsunęłam się od niego na co zaśmiał się znowu .
- Boisz się bliskości ? – zapytał
- Nie – zaprzeczyłam szybko .
- Boisz się bliskości ze mną ?
- Oczywiście ,że nie . – fuknęłam .
- Jak już mówiłem , słaba z ciebie kłamczucha . – powiedział .
Odebrałam mu ścierkę i uderzyłam nią , Adama w twarz .
Spojrzał na mnie udając oburzenie .
- Wiesz ,że ci tego nie daruję ? – zapytał i nim zdążyłam zrobić cokolwiek on odkręcił kran na mocniejszy strumień wody i skierował go na mnie .
Krzyknęłam i uciekłam w kąt kuchni . ale Adam nalał wodę do dużego garnka i trzymając naczynie w rekach zaczął iść w moja stronę .
- Nie zrobisz tego – bardziej poprosiłam niż przyznałam . Patrzyłam raz na niego a raz na garnek , który trzymał .
- Jesteś pewna ?
Nie byłam . Pobiegłam na korytarz a potem ruszyłam schodami na gore , mając nadzieje ,że tam za mną nie pójdzie i nie będzie chciał robić bałaganu w innym pokoju . Pomyliłam się jednak , bo , kiedy odwróciłam się Adam był tuz za mną .
- Przestań , przestań Adam to wcale nie jest śmieszne – krzyknęłam wbiegając do jednego z pokoi na piętrze  .
- Dla mnie jest . – powiedział .
Zamknęłam za sobą drzwi i oparłam się o nie trzymając klamkę tak żeby nie mógł nią ruszyć .
- Nie wyjdę dopóki mi nie obiecasz ,że mnie bardziej nie oblejesz – oznajmiłam mówiąc do niego przez drzwi .
- Dal mnie możesz tam zostać ile chcesz , to mi nawet odpowiada – odparł .
Na początku nie wiedziałam o co mu chodzi ,ale potem rozejrzałam się po pokoju , w którym się znalazłam i zrozumiałam jaki to pokój . Byłam w jego sypialni . Przy oknie stało duże łóżko , zaścielone biała pościelą .
Obok po obu jego stronach stały szafki nocne , na których stały lampki i książki .
Po drugiej stronie stała szafa , pewnie na ubrania a po przeciwnej ścianie było kolejne drzwi .
Podeszłam do nich i otworzyłam je .Za nimi zobaczyłam pokój wypełniony obrazami , namalowany , farbami , ołówkiem , długopisem , pastelami i innymi formami plastycznymi .
- To moja pracownia –Az podskoczyłam na dźwięk jego głosu za sobą . Obejrzałam się instynktownie , sprawdzając czy przypadkiem nie czyha na mnie z naczyniem pełnym wody ,ale nie . Stał oparty o framugę drzwi , z rekami włożonymi na kieszeni spodni .
- To twoje prace ? – zapytałam i ponownie spojrzałam na ściany z rysunkami .
-Tak .
- Wszystkie ?
-  Tak
Podeszłam do jednej ze ścian i nachyliłam się żeby lepiej obejrzeć jego prace .
Wszystkie były piękne a obrazy przedstawione na nich były jak pardzie . Wyglądały bardziej jak zdjęcia niż rysunki .
- Są piękne  . – szepnęłam . Patrzyłam właśnie na  rysunek  , który przedstawiał starsza kobietę i gazeta w jednym ręku   i czerwonym parasolem w drugiej  . Obraz był narysowany pastelami sypanymi . Kiedy poczułam jak Adam dotyka mojego ramienia .
- Mogę mieć do ciebie prośbę ? – zapytał .
Wyprostowałam się i spojrzałam na niego przez ramie .
- Jasne – powiedziała.
- Chce cie narysować – oznajmił .
- Teraz ? – spytałam lekko zestresowana .
- Jeśli pozwolisz .
Patrzyliśmy  sobie przez chwile w oczy . W końcu wzruszyłam ramionami , udając obojętną chociaż serce waliło mi niemiłosiernie .
- Dobrze – zgodziłam się .
- To świetnie – uśmiechnął  się szczerze . Podszedł do drewnianej komody i odsunął jedna szufladę , wyciągnął z niej metaliczne pudełko i gruby zeszyt .
- To zaczynamy . Musimy cie jakoś usadzić tak żebyś nie musiała się za bardzo męczyć gdy będziesz pozować – wyszedł z pokoju i podszedł do łóżka .
- Możesz tu usiąść – powiedział i spojr4zał na mnie .
Zaczęły mnie ogarniać wątpliwości czy na pewno chce to zrobić .  Bo to chyba nie jest codzienna sytuacja . Nie często zdarza mi się pozować dla chłopaka i jego sypialni . Nie zdarza  mi się to nigdy .
- No chodź przecież cie nie ugryzę . – zapewnił żartobliwie .
Podeszłam do niego i powoli usiadłam wskazane przez niego miejsce .
- Połóż się – polecił .
Spojrzałam na niego zdziwiona .
Przewrócił oczami , nachylił się , podniósł moje nogi i połozy je na łóżku .
- Rozluźnij  się – dodał .
Łatwo powiedzieć . – pomyślałam .
- To zaczynamy . – powiedział , przeszedł przez pokój , usiadł na podłodze naprzeciwko łóżka . Położył szkicownik na kolanach i zaczął rysować .
- Zrobimy przerwie – oznajmił po godzinie .
- Dobrze – zgodziłam się .
Wstał , przeciągnął się i podszedł do łóżka .
Usiadł na brzegu po stronie , po której leżałam
- Jesteś niesamowita modelką – stwierdził .
Zarumieniłam się na ta uwagę . Podniosłam wzrok na jego twarz i zobaczyłam jego oczy wpatrzone we mnie intensywnie . Jego ozy nabrały ciemniejszej barwy , teraz  miały barwę  skoszonej trawy .
Nachylił się bliżej mnie i spojrzeniem powędrował na moje usta. Wiedziałam o czym myślał i widziałam ,że czeka na pozwolenie , co mnie zdziwiło , bo ktoś taki jak on nigdy o nic nie prosi , robi zawsze to na co ma ochotę .
Przybliżył się jeszcze bardziej wracając spojrzeniem z powrotem w moje oczy . Zabrakło mi tchu . Powinnam go odepchnąć i żądać ,żeby odwiózł nie do domu . ale jego bliskość sprawiła ,ze nie myślałam racjonalnie .
- Ja … - zaczęłam zachrypniętym głosem .
- Wiem – przerwał mi również zachrypnięty .
Był teraz tak blisko ,ze dzieliło nas kilka milimetrów .
- Powinniśmy… – sapnęłam tylko , bo z ledwością oddychałam . Nasze ciężkie oddechy mieszały się ze sobą i tworzyły jedność .
- Tez tak myślę …. – szepnął .Pochylił się jeszcze bardziej . A nasze usta dzieliło już tylko jeden ruch głową . Adam spojrzał mi głęboko w oczy . zobaczyłam w nich odbicie siebie . Przymknęłam powieki dając mu znak a wtedy poczułam jego wargi na swoich .



3b9fb588000fc64c51163c90.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

 
  • awatar
     
     
    ...To tylko Ja..
    Jestem pod wrażeniem. Opisujesz sytuacje tak realistycznie, w pełni oddajesz uczucia, których doświadcza nie tylko bohater ale i czytelnik. Bardzo przyjemnie się to czyta, lekkie i przede wszystkim wciągające z każdym rozdziałem. Chętnie tu zaglądam- będąc tylko "gościem" z powodu braku konta...